English
Deutsch
RSS

Rozważania na dziś

+ Rekolekcje  |  Warsztaty  |  Warsztaty dla dzieci  |  Dom Gości +

 

Od 1 marca 2014 zapraszamy do lektury komentarzy liturgicznych na stronie:

PSPO | Centrum Duchowości Benedyktyńskiej


28 lutego 2014

Bywają sytuacje gdy jesteśmy zdradzeni czy też oszukani. Mąż czy żona nie ślubują prawdziwej miłości, lecz szukają własnego zabezpieczenia, wygody, realizacji własnych idei. W istocie nigdy nie było prawdziwej relacji „ja” – „ty”, autentycznego „my” w komunii osobowej, czyli jednego ciała. Małżeństwo wówczas nie jest prawdziwym małżeństwem, lecz jego pozorem. Kościół widzi taką możliwość i dlatego czasem stwierdza, że jakiś związek nie był małżeństwem od początku. Są to jednak tragiczne sytuacje niepozostające bez ran. Trudno czasem się podnieść z takiego doświadczenia. Trudno jeszcze raz się w pełni otworzyć i całkowicie zawierzyć.

więcej

27 lutego 2014

Boże wezwanie, jakie przychodzi do nas przez sumienie, domaga się jednoznacznego odrzucenia zła. Jeżeli tego nie dokonujemy, grozi nam utrata życia wiecznego. Nasz wybór musi być radykalny, niepozwalający na kompromis ze złem. Nie da się go pogodzić z życiem wiecznym: nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo, lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka. Stąd potrzeba tego radykalizmu w odniesieniu do siebie i swojego postępowania, zdecydowania się na dobro i jednoznacznego odrzucenia zła. To zdecydowanie jest ewangeliczną solą potrzebną w naszym sercu. Z drugiej jednak strony konieczne jest miłosierdzie.

więcej

26 lutego 2014

Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. To zdanie Pana Jezusa warto zestawić z innym: Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Pierwsze odnosi się do Kościoła, a drugie do Osoby Pana Jezusa i osobistej relacji z Nim. Obecnie istnieje silna tendencja niektórych środowisk do przypisywania Kościołowi, i to rozumianemu po swojemu, tej drugiej sentencji. Połączone jest to ze zdecydowanym odrzuceniem innych, inaczej podchodzących do Boga, inaczej wierzących lub wątpiących. Takie ekskluzywne podejście jest charakterystyczne dla sekt. One muszą mieć przeciwników i potępionych.

więcej

25 lutego 2014

Nawet idąc na modlitwę, możemy być kierowani namiętno­ściami: Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz. To, że człowiek się modli, i to nawet dużo, wcale nie znaczy, że modli się dobrze. Jeżeli pozostaje w logice namiętności, pożądliwości, która przecież istnieje w sercu każdego z nas, to jego mo­dlitwa nie jest modlitwą prawdziwą, świadczy o jakimś za­gubieniu. Dzisiaj, kiedy się mówi o modlitwie, zwraca się naj­częściej uwagę na sposoby modlitwy. Mówi się o tym, jak się modlić. Natomiast wydaje się, że zapomina się jednocześnie o tym, co ważniejsze, o właściwej dyspozycji duchowej.

więcej

24 lutego 2014

Pan Jezus, a po Nim także apostołowie, nieustannie pokazywali nam zasadniczą różnicę pomiędzy tym, co ziemskie i co niebieskie. W Ewangelii opisana jest scena, jaka rozegrała się pod górą Tabor, z której Pan Jezus właśnie zstąpił z trzema uczniami. Tam odsłonił przed nimi rąbek swojej chwały. Dopóki jednak uczniowie nie byli w stanie odkryć głębszej prawdy o tej chwale, zabronił im mówić o tym wydarzeniu. Na dole spotkał się z bezsiłą innych uczniów wobec opętania lub choroby dziecka. Jego ojciec prosił zatem samego Jezusa: jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam! Jezus nieco zirytowany odpowiedział: Jeśli możesz? 

więcej

23 lutego 2014 - 7. Niedziela zwykła

Grzech przypomina nam o utracie czegoś, co jest najcenniejsze w naszym życiu: o Bożej świętości. Nie mamy niczego cenniejszego w naszym życiu: Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Podobnie jednak jak w przypadku zdrowia, które od strony naturalnej jest czymś najcenniejszym dla nas, często zaczynamy je cenić dopiero, gdy je tracimy, tak i grzech uświadamia nam wartość świętości, czyli przynależności do Boga, gdy zdajemy sobie sprawę z jej utraty. Święty Paweł w Liście do Koryntian przypomina o tym najcenniejszym darze, którego nie możemy tracić ze względu na jakiekolwiek wartości ziemskie. 

więcej

22 lutego 2014 - Katedry św. Piotra

Wiara w to, że Jezus jest Mesjaszem, jest fundamentem naszej przynależności do Boga i naszego udziału w Jego królestwie. Bez tej wiary nie ma chrześcijaństwa. Święty Jan uzupełnia tę wiarę ogólnie przyjętą wówczas prawdą, że Jezus jest Synem Bożym, co także znalazło się w dzisiejszej Ewangelii, chociaż egzegeci uważają, że jest to dodatek redaktora, a nie autentyczne słowa św. Piotra. Niemniej ważne jest wyznanie wiary w Jezusa jako Mesjasza. To wyznanie zawiera się w samym określeniu: Jezus Chrystus. Nie jest to określenie samej osoby na wzór naszego imienia i nazwiska czy takiego jak np.: Jezus z Nazaretu.

więcej

21 lutego 2014

Czym jest dusza? Nie jest ona czymś odrębnym we mnie, jakimś składnikiem mnie, ale można powiedzieć: jest mną. Oznacza ona całego człowieka, tyle że widzianego od strony samego daru życia. W Biblii dusza kojarzy się z tchnieniem życia, jakiego Bóg udzielił człowiekowi przy stworzeniu. W tym sensie jest najcenniejszym darem, bo jest po prostu życiem, jakie posiadamy. Bez niego właściwie nas nie ma. Jestem, dopóki żyję. Jeżeli tracę swoją duszę, to właściwie tracę siebie, umieram. Cóż … za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Nie ma dla mnie żadnej korzyści, gdy przestaję żyć. 

więcej

20 lutego 2014

A wy za kogo Mnie uważacie? To pytanie Pana Jezusa nieustannie rozbrzmiewa w naszym sercu. Za kogo ja uważam Jezusa z Nazaretu? Od odpowiedzi na to pytanie zależy właściwie wszystko w naszym życiu, bo albo jesteśmy ludźmi wierzącymi, albo jedynie uczestniczymy w pewnej tradycji religijnej. Naszą prawdziwą odpowiedź możemy poznać nie tyle po deklaracji, ile raczej po naszym sposobie życia, po reakcjach na rozmaite sytuacje, w jakich się znajdujemy. Nie jest jednak łatwo poznać naszą prawdziwą odpowiedź na pytanie Pana Jezusa. Wydaje się, że łatwiej nam rozpoznać prawdziwą odpowiedź drugiego człowieka niż swoją własną.

więcej

19 lutego 2014

Istnieje wewnętrzna racja konieczności powściągania języka. Pan Jezus właśnie z tego powodu zakazuje uzdrowionemu z dzisiejszej Ewangelii wstępować do wsi. Podobnie innym uzdrowionym nakazuje wprost nie mówić o uzdrowieniu nikomu, do czego jednak oni najczęściej się nie stosują. Rozpowiadanie własnego doświadczenia uzdrowienia czyni z niego cie­kawostkę, sensację, a tym samym nie daje głębokiej refleksji nad samym wydarzeniem, która mogłaby doprowadzić do wewnętrznego nawrócenia i przez to prawdziwego uzdrowienia, o jakie Panu Jezusowi chodzi. Daje je zawierzenie Chrystusowi i pójście za Nim. 

więcej

18 lutego 2014

Mówi się, że każdy sądzi według siebie. I rzeczywiście tak jest, że każdy patrzy na życie i na innych ludzi według tego, co sam przeżywa i według własnego sposobu patrzenia i pojmowania. To spojrzenie najczęściej kierowane jest albo pragnieniem czegoś, albo lękiem przed czymś. Pozostając pod władzą naszych namiętności lub lęków, nie jesteśmy w stanie zrozumieć słów Pana Jezusa. One zazwyczaj zwracają nas w zupełnie innym kierunku. Najważniejsze dla nas jest zrozumienie, że nasza nadzieja i prawdziwe życie są zupełnie gdzie indziej, niż się nam wydaje, niż na to wskazują nasze fascynacje i lęki. 

więcej

17 lutego 2014

Relacje między osobami buduje się nie na pewności, ale na zaufaniu i wierze. Jeżeli ktoś domaga się pewności, to po pierwsze nigdy jej nie osiągnie, po drugie zaś nigdy nie dojdzie do prawdziwej więzi miłości. A właśnie takiej więzi pragnie od nas Bóg. I co wydaje się paradoksalne, ta więź jest mocniejsza od jakiejkolwiek pewności i co najważniejsze, to właśnie ona daje życie. Wierzyć to znaczy całkowicie przylgnąć do Chrystusa i pójść za Nim, wsiąść do łodzi i przepłynąć z Nim na drugi brzeg. Po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus ukazywał się nie wszystkim, ale jedynie wybranym i tym, którzy w Niego uwierzyli. Tylko oni byli w stanie Go rozpoznać.

więcej

16 lutego 2014 - 6. Niedziela zwykła

Nasza wolność jest naszym największym problemem. Często, niestety, uciekamy w usprawiedliwienie naszych złych czynów, mówiąc, że musieliśmy, że Bóg nas takimi stworzył. Ten argument w sporze o odpowiedzialność moralną jest niezmiernie ważny, wykorzystywany także publicznie w coraz to nowych skandalach i kolejnych lustracyjnych sensacjach. Wskazanie, że upadają nawet najwybitniejsi ludzie, daje innym „usprawiedliwienie” ich moralnej miałkości. „W imię prawdy” pokazuje się zło w Kościele i na szczytach władzy, co nie tylko podważa zaufanie, ale w jeszcze większym stopniu służy lepszemu samopoczuciu obserwatora tego wszystkiego.

więcej

15 lutego 2014

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje, jak Jezus troszczy się o nakarmienie tłumu, który przyszedł, aby Go słuchać: żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Dopiero nakarmionych odsyła w drogę powrotną. Możemy być pewni, że i o nasze zaopatrzenie na drogę się troszczy. Przy czym kiedy coś daje, to daje to w obfitości większej, niż byśmy się spodziewali. Po spożyciu siedmiu chlebów zebrano jeszcze siedem koszy ułomków. Było tego więcej, niż ludzie byli w stanie zjeść. Ale nie ilość jest tutaj właściwą miarą. My dostajemy od Niego Eucharystię, która jest pokarmem na życie wieczne, jest naszym udziałem w Jego życiu zmartwychwstałym.

więcej

14 lutego 2014 - św. Cyryla i Metodego

Nie bez znaczenia było to, że Pan Jezus wysyłał uczniów po dwóch. Oczywiście pamiętamy, że na świadectwie dwóch opierały się wszelkie świadectwa w Starym Testamencie. Świadectwo jednego nie było w pełni wiarygodne. Niemniej głoszona Ewangelia dotyczyła nowego życia w miłości. Takie świadectwo jest możliwe jedynie, gdy głosiciele wzajemnie się miłują. A do tego trzeba, by tworzyli jakąś wspólnotę. Dwójka to najmniejsza wspólnota. W pojedynkę można jedynie przekazywać myśli. Wydaje mi się, że nasze głoszenie Ewangelii ciągle ma znamiona indywidualnego przekazywania myśli, nauki, wiedzy. Brakuje mu świadectwa wspólnoty.

więcej

13 lutego 2014

Według relacji Marka Pan Jezus, udając się w okolice Tyru i Sydonu, chciał na pewien czas się ukryć, prawdopodobnie dlatego, aby odpocząć. Podobnie robił, udając się z uczniami na drugą stronę Jeziora Galilejskiego, także do krainy, gdzie mieszkali poganie. Jak wiemy z Jego wła­snych słów, nie był posłany do pogan i dlatego u nich szukał samotności i odpoczynku. Jednak nie było Mu to dane. Poganie już także o Nim słyszeli. Podobnie jak w przypadku tłumów, które Go wy­prze­dziły na drugiej stronie Jeziora Galilejskiego, i tutaj spotkał Jezus ludzi oczekujących od Niego pomocy. Ewangelia ukazuje, jak nie potrafił zignorować autentycznej prośby Syrofenicjanki.

więcej

12 lutego 2014

Każdy z nas wybiera siebie! Jest to zasadnicza prawda życia duchowego. Bóg niezmiernie szanuje naszą wolność i stwarza nas w dwóch etapach. Pierwsze stworzenie wiąże się z naszym narodzeniem na świat, na które nie mieliśmy żadnego wpływu. Zostaliśmy sobie dani takimi, jakimi jesteśmy, mężczyzną lub kobietą, w odpowiedniej epoce i okolicznościach życia, z danych nam rodziców itd. To wszystko zostało nam dane niezależnie od nas. Ale jednocześnie zostaliśmy obdarzeni wolnością i od tego momentu rozpoczął się stopniowo nasz udział w kształtowaniu siebie. Wszystko, co następowało po naszym urodzeniu, było związane z naszą wolą.

więcej

11 lutego 2014

Pan Jezus głosił zupełnie inną czystość niż Żydzi: czystość serca i dlatego oburzyły Go zarzuty faryzeuszów, u których widział wiele obłudy. Wytykał im pokrętność serca: uchylenie się od obowiązku miłości wobec rodziców przez ofiarowanie czegoś Bogu. To jest zupełne nieporozumienie. Bóg nie potrzebuje od człowieka żadnych pieniędzy czy dóbr materialnych. On pragnie miłosierdzia. W podobnej sytuacji, gdy faryzeusze zarzucali Jezusowi, że Jego uczniowie zrywali w szabat kłosy i jedli z nich ziarna, odpowiedział im: Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych.

więcej

10 lutego 2014

Dla Jezusa cuda były jedynie znakami, zapowiedzią tego, czego pragnął dla nas dokonać: obdarzyć nas życiem nowym, które jest udziałem w Jego życiu, dla czego musiał nas wpierw wyzwolić z mocy grzechu. Jeżeli skupiamy się jedynie na czymś, czego pragniemy, na uzdrowieniu, aby się nam lepiej żyło teraz, kiedy patrzymy jedynie w naszej doczesnej perspektywie, tracimy to, co w Jego Osobie i działaniu jest najważniejsze: Boże działanie, jakie się przez Niego dokonuje w naszym życiu. Aby to odkryć, trzeba refleksji, spojrzenia na Niego w szerszej perspektywie, odniesienia Jego Osoby i dzieła do wcześniejszych zapowiedzi opisanych w Starym Testamencie.

więcej

9 lutego 2014 - 5. Niedziela zwykła

Światłem jest autentyczna miłość obecna w naszym życiu. Jeżeli jej brak, nadal jesteśmy w ciemności, nawet gdybyśmy z uporem starali się siebie samych i wszystkich wkoło przekonywać, że żyjemy w świetle. W Ewangelii Pana Jezusa charakterystyczne jest to, że rozstrzygająca o prawdzie jest nie deklaracja, ale praktyka ży­cia. Niestety, zbyt często mamy do czynienia z antyświadectwem, z zakłamaniem, polegającym na tym, że ludzie uważają się za chrześci­jan, a swoim postępowaniem, brakiem miłosierdzia, przeczą Ewange­lii. Takie postępowanie staje się przyczyną niewiary w Jezusa Chry­stusa u innych.

więcej

8 lutego 2014

Bóg pragnie nas obdarzać łaską i nią prawdziwie obdarza. Trzeba nam jednak to zobaczyć. Problem z widzeniem polega na tym, że sami chcielibyśmy czegoś innego, czegoś dla siebie, ze względu na nas samych. Ale to nie jest prawdziwe dobro, bo nie prowadzi do życia. Życie w Biblii to zasadniczo wspólnota życia, komunia osób wzajemnie się ubogacających. Dlatego też bardzo ważna jest modlitwa wzajemnie za siebie. Kiedy prosimy o dobro dla drugiego, jest to bliższe Bożemu upodobaniu, bardziej harmonizuje z Jego duchem obdarowywania. Myślę, że wspólnota uczniów Chrystusa powinna być wspólnotą wzajemnej modlitwy.

więcej

7 lutego 2014

Jan Chrzciciel – ofiara zbrodni, to tragiczny prorok, niesie w sobie tajemnicę człowieka wiernego Bogu w szalonym świecie. Mógł powtórzyć za Jeremiaszem: Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Po ludzku biorąc, Bóg postąpił okrutnie ze swoim wiernym. Ale my nie znamy prawdziwej głębi relacji z Bogiem. Pan Jezus powie o nim: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Jan był zapowiedzią Chrystusa i Jego odrzucenia. To Bóg był w nim odrzucony. Przez swoją wierność mocno przylgnął do Boga i los swój z Nim związał na zawsze.

więcej

6 lutego 2014

Rozesłanie uczniów, by wzywali Żydów do nawrócenia, świadczy wpierw o tym, że Jezus pragnie się dzielić ze swoimi uczniami misją, jaką otrzymał od Ojca. Robiąc to, jednocześnie wprowadza ich w szczególne doświadczenie. Kto działa w imieniu Boga, pozostaje pod Jego szczególną opieką. Uczniowie mieli tego doświadczyć, nie mając ze sobą żadnych pieniędzy, żadnego zapasu odzieży czy jedzenia. Okazuje się, że sługa Boga otrzymuje to, czego mu naprawdę potrzeba w jego posłudze. Nieco dalej Pan Jezus powie, że nie tylko otrzyma on wszystko, co niezbędne, ale jeszcze zyska wiele domów, braci i sióstr na swej drodze.

więcej

5 lutego 2014

Największą tajemnicą naszego życia jest prawda, że Boga nie musimy szukać gdzieś daleko, w szczególnych miejscach, u szczególnych mistrzów, w szczególnych okolicznościach, ale że jest On bliżej nas niż my samych siebie. Nasz dramat polega na tym, że stale szukamy Go gdzieś indziej i inaczej, niż On się chce nam objawić. Wydaje się nam, że wiemy, jak się powinien nam pokazać i co powinien zrobić. Stąd zdziwienie i niedowiarstwo mieszkańców Nazaretu: Nasze oczekiwania i nasze wyobrażenia są złymi przewodnikami na drodze rozpoznawania Bożej obecności. Są one największymi przeszkodami w drodze do Boga, który zawsze przychodzi inaczej niż oczekujemy.

więcej

4 lutego 2014

Tłumy, jakie otaczały Jezusa, były zachwycone Jego mocą. Wielu pragnęło uzdrowienia ze swoich niemocy. Samo napieranie na Niego świadczyło o wręcz namiętnym pożądaniu czegoś dla siebie. Na tle tego tłumu biedna kobieta podchodziła do Niego z wielkim drżeniem, mając w Nim jedyną nadzieję: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jej wiara przypomina nieco wiarę setnika, który mówi podobnie: powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Właśnie taka wiara dotyka samego serca Jezusa. Jest ona mocnym zawierzeniem, w którym zawiera się całkowite oddanie się Jego mocy.

więcej

3 lutego 2014

W naszych relacjach rozstrzygające jest wzajemne nastawienie. Jeżeli np. boimy się, że drugi nas zdradzi, wykorzysta, oszuka, nie ufamy i każde słowo i propozycję odczytujemy podejrzliwie, spodziewając się, że nas zwodzi. Przy takim nastawieniu słuchającego mówiący nie jest w stanie niczego istotnego przekazać, gdyż słuchający słucha czegoś zupełnie innego, ktoś mu podsuwa ewentualne podejrzenia. Podobnie jest także w innych sytuacjach, np. jeżeli w słuchaniu jesteśmy nastawieni jedynie na własną korzyść. Nasze słuchanie koncentruje się na słuchaniu czegoś innego, a nie tego, co chce nam przekazać mówiący.

więcej

2 lutego 2014 - Ofiarowanie Pańskie

W czasie, kiedy przyniesiono Dzieciątko Jezus do świątyni, aby wypełnić przepisy Prawa, na świecie działy się wielkie sprawy związane z cesarzami, królami, polityką, wojnami... Jednak z tamtych wydarzeń niewiele zostało do dzisiaj. Co o nich dzisiaj wiemy, jakie mają one dla nas znaczenie? Jakie znaczenie mają ci „wielcy” ludzie? Po wiekach stali się jedynie tłem tego jednego wydarzenia, jakim było przyjście na świat Syna Bożego i Jego dzieło zbawienia. I musimy pamiętać, że to samo odnosi się do naszych czasów. Co pozostanie po latach z wielkiej polityki, potężnych postaci, sławnych ludzi? Chyba notatki w podręcznikach historii.

więcej

1 lutego 2014

Na świecie trwa śmiertelna walka sił zła z Bożym planem zbawienia ludzi. Na różne sposoby doświadczamy z jednej strony podsuwanych namiętności i pożądań, a z drugiej właśnie lęków, które mają nas oderwać od Boga. Właściwie wszystko sprowadza się do metody „kija i marchewki”. Od strony pożądań widać ich przesadną atrakcyjność i to oderwaną od konsekwencji. Tego doświadczył Dawid, o czym czytaliśmy we wczorajszym czytaniu. Natomiast lęk „ma wielkie oczy”, jak uczy nasze przysłowie. To znaczy Zły sugeruje, że ma większą władzę niż w rzeczywistości. Charakterystyczne jest to, że takiej samej logiki używają np. służby specjalne.

więcej

31 stycznia 2014

W Ewangelii Pan Jezus mówi o nieustannym procesie wzrastania. Dopiero żniwa kończą wzrost. W dzisiejszej Ewangelii mamy dwie przypowieści. Każda z nich mówi o innym wymiarze wzrastania, ale obie ukazują królestwo Boże jako istniejącą w nas tajemnicę. Właśnie ono jest najważniejsze w naszym życiu. Obie przypowieści odnoszą się zarówno do królestwa Bożego w wymiarze społecznym, jak i do jego tajemnicy w naszym wnętrzu. Kiedy spojrzymy na Kościół, to widzimy, że sprawdziło się to, o czym mówił Pan Jezus: maleńkie ziarenko, jakim był on za czasów apostolskich, rozrosło się do ogromnych rozmiarów. Dzisiaj Kościół obejmuje sobą cały świat. 

więcej

30 stycznia 2014

Czy rzeczywiście szukamy Boga, jak pyta nas o to św. Benedykt? Baczcie na to, czego słuchacie – ostrzega w Ewangelii Pan Jezus. Właściwie wszystko zależy od tego, czego słuchamy: czy jest to wewnętrzny głos sumienia, czy głos naszych pragnień napędzanych namiętnościami lub lękami, które biorą swoją miarę i siłę z tego, co oferuje świat. Wewnętrzny głos sumienia jest delikatny, jest zawsze apelem do naszej wolności i wymaga odpowiedzialności, a do tego najczęściej sprzeciwia się naszym upodobaniom. Dlatego wolelibyśmy wybrać coś innego, bardziej wyraźnego, namacalnego. Sumienie wymaga od nas nie tylko odpowiedzialności i dojrzałości.

więcej

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  >>

Ta strona korzysta z plików cookies.

Akceptuję Jeśli nie akceptujesz...