English
Deutsch

13 lutego 2012

Jk 1,1-11
Mk 8,11-13


Nadeszli faryzeusze i zaczęli rozprawiać z Nim, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku (Mk 8,11).

 

To żądanie bardzo przypomina kuszenie Jezusa na pustyni. Tam Szatan także chciał wystawić Jezusa na próbę i domagał się od niego próby, która by udowodniła, że rzeczywiście jest Synem Bożym. Kiedy człowiek szuka pewności w relacji z drugim, tym samym odcina się od niego. Zrywa więź ufności a we wzajemną relację wchodzi coś trzeciego, obcego. Drugie człowiek jako obcy staje łatwo staje się przedmiotem pożądania i jednocześnie potencjalnym zagrożeniem. W ten sposób człowiek sam się zamyka w sobie stając się osamotnionym. Jako taki staje się łatwym łupem Szatana.

 

Dobrze opisuje go św. Jakub w pierwszym czytaniu:

 

Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam... jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach (Jk 1,6.8).

 

Nie odnosi się to jedynie do relacji z Bogiem. Kiedy tracimy zaufanie wchodzimy w logikę życia pozbawionego miłości. To pierwszy i zasadniczy krok ku śmierci. Życie jest w ufności i miłości. Pewnym można być jedynie martwych przedmiotów. Wolność między ludźmi istnieje jedynie w przestrzeni zaufania. Żądanie pewności niszczy wolność, a wraz z nią życie.

 

Otóż Jezus doświadczył takiego potraktowania przez faryzeuszy. Ich żądanie znaku nie miało na celu uzyskania potwierdzenia Jego misji, ale „wystawienia Go na próbę". Przy takim podejściu nie da się przekonać o miłości i darze życia. Miłości nie da się udowodnić. Można ją zobaczyć po czynach i postawie drugiego. W szczególności po jego ofiarności. Jeżeli ktoś patrzy wrogo, to widzi tylko to, co chce widzieć, a nie prawdę. Dlatego Jezusa powiedział: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu (Mk 8,12). W istocie jednak znak został dany - to znak miłości do końca. Jednak aby go rozpoznać trzeba samemu otworzyć się na prawdę.

 

Eucharystia jest znakiem, w którym jest obecny gest miłości do końca. Ten gest jest gwarantem prawdziwości naszego zawierzenia i obiecanego życia.